Tereza Sebesta
Motyl nocny
Już czas iść do łóżeczka. Tym razem uprzyjemnijcie sobie chwilę przed snem krótką usypianką o motylu nocnym. Wyciszcie się i przygotujcie do snu, jednocześnie poznając niezwykłe zwierzęta.


W zwykłym małym miasteczku, w całkiem zwykłym domu, mieszkała sobie pewna zupełnie zwykła
Na przykład gdy babcia prosiła:
– Wandziu, przynieś mi, proszę, cukier ze spiżarni!
Babcia musiała najpierw czekać, później jeszcze trzy razy powtórzyć całe zdanie, aż w końcu wnuczka i tak przyniosła
Albo gdy dziadek zawołał:
– Wandziu, proszę, chodź ze mną nakarmić kurczaczki!
Wanda nie miała wtedy czasu, bo rysowała konika, odpowiadała więc:
– Pójdę, pójdę, dziadku, tak za pół godzinki, dobrze?
Tyle że dziadek nie mógł czekać pół godziny. Kurczaczki były głodne, a on miał jeszcze wiele innych rzeczy do zrobienia, wolał więc zawsze pójść
Mama i tata prosili Wandę każdego ranka, by ubierała się szybciej. I żeby w końcu dojadła ten rogalik. Tyle że proszenie nie pomagało i dziewczynka zawsze przychodziła do szkoły ostatnia. A rodzice zawsze ostatni docierali do pracy, choć tata gnał przez miasto jak
I tak wyglądał dzień za dniem. Wanda była jakby głucha, gdy inni czegoś od niej chcieli. Wciąż robiła tylko to, na co sama miała
W końcu pewnego dnia mama zdecydowała:
– Wandziu, jeśli dasz radę w tym tygodniu co rano wstać i ubrać się tak, żebyśmy nie byli codziennie ostatni, zabiorę cię w sobotę do klubu
Oczywiście, że