Dwoje nieposłusznych

9
 min
3
+
4.84
 • 
37
 ocen
Małej Wandzie przydałoby się trochę dyscypliny. Nie lubi pomagać w domu, a gdy ktoś coś od niej chce, prośba wpada jednym uchem, a wypada drugim. Nagle na horyzoncie pojawia się kurs jeździectwa. Co się stanie, gdy dziewczynka odkryje, że koń jest tak samo nieposłuszny jak ona sama?
Tę bajkę możesz pobrać za darmo w formacie PDF i wydrukować. W aplikacji Readmio masz taką możliwość dla każdej bajki.
Pobierać:
Dwoje nieposłusznych
QR code
W celu otwarcia bajki w aplikacji zeskanuj kod QR
Mio’s tip
Po stuknięciu na 🔊 zaznaczone słowa odtworzysz dźwięki.

W zwykłym małym miasteczku, w całkiem zwykłym domu, mieszkała sobie pewna zupełnie zwykła Wanda. Chodziła do drugiej klasy, a w szkole szło jej całkiem dobrze. I tylko w domu wciąż ktoś się na nią skarżył.

Na przykład gdy babcia prosiła:

– Wandziu, przynieś mi, proszę, cukier ze spiżarni!

Babcia musiała najpierw czekać, później jeszcze trzy razy powtórzyć całe zdanie, aż w końcu wnuczka i tak przyniosła jej… sól.

Albo gdy dziadek zawołał:

– Wandziu, proszę, chodź ze mną nakarmić kurczaczki!

Wanda nie miała wtedy czasu, bo rysowała konika, odpowiadała więc:

– Pójdę, pójdę, dziadku, tak za pół godzinki, dobrze?

Tyle że dziadek nie mógł czekać pół godziny. Kurczaczki były głodne, a on miał jeszcze wiele innych rzeczy do zrobienia, wolał więc zawsze pójść samemu.

Mama i tata prosili Wandę każdego ranka, by ubierała się szybciej. I żeby w końcu dojadła ten rogalik. Tyle że proszenie nie pomagało i dziewczynka zawsze przychodziła do szkoły ostatnia. A rodzice zawsze ostatni docierali do pracy, choć tata gnał przez miasto jak rajdowiec.

I tak wyglądał dzień za dniem. Wanda była jakby głucha, gdy inni czegoś od niej chcieli. Wciąż robiła tylko to, na co sama miała ochotę. Wycinała, kleiła, rysowała i marzyła. Najczęściej o konikach, ponieważ na całym bożym świecie je właśnie uwielbiała najbardziej.

W końcu pewnego dnia mama zdecydowała:

– Wandziu, jeśli dasz radę w tym tygodniu co rano wstać i ubrać się tak, żebyśmy nie byli codziennie ostatni, zabiorę cię w sobotę do klubu jeździeckiego. Z trenerką będziesz mogła jeździć na prawdziwym koniu. Chciałabyś?

Oczywiście, że tak! Przez cały tydzień dziewczynka tak baaaaardzo się starała. Raz poszła nawet do szkoły bez jednej skarpetki, której nie mogła znaleźć, byle tylko nie byli ostatni. I udało się. Codziennie byli w szkole… przedostatni. To był już sukces,…

Tę i inne bajki znajdziesz w Readmio

...całą bajkę znajdziesz w Readmio

Readmio to aplikacja pełna bajek dla dzieci, ożywianych dźwiękami, które reagują na Twój głos. Wiele bajek jest za darmo. Nowe dodajemy co tydzień.

Wypróbuj za darmo

Dostępne na iOS, Androida i Internet

Download from App StoreDownload from Google Play
RatingsRatingsRatingsRatingsRatings

4.8/5 · 10 000 ocen