Tereza Sebesta
Ostatni zimowy sopel
Pewnego ranka na rynnie budzi się sopel. Bardzo się cieszy z powodu nadchodzącego dnia – do czasu. Nagle stwierdza, że przez pomyłkę obudził się za późno. Już prawie po zimie. Co sopel teraz zrobi?


Pewnego ciepłego wieczoru stary kogut spacerował pod lasem. Słońce powoli chowało się za horyzont. Wszędzie panowała głucha cisza, tylko z niedalekiej łąki słychać było koncert koników
Kogut beztrosko grzebał w ziemi, mając nadzieję, że natrafi na coś smakowitego. Nagle coś usłyszał. Dźwięk dochodził wprost z gęstych
Ta z kolei dobrze wiedziała, że zdradziła swoją obecność, nadeptując nieostrożnie na suchą gałąź. Wyszła więc ze swojej
– Słyszałeś fantastyczną nowinę? – Przebiegła lisica zrobiła przy tym radosną minę.
– Jaką nowinę? – spytał z niedowierzaniem kogut.
– No przecież tę, że wszystkie gatunki zwierząt umówiły się, że będą żyć w pokoju. Właśnie przyszłam ci o tym powiedzieć. Zejdź na dół, niech cię wyściskam, przyjacielu – zachęcała koguta
– Ależ fantastycznie! Ta wiadomość naprawdę sprawiła mi ogromną radość – powiedział entuzjastycznie kogut, strosząc pióra na
– Co tam widzisz? – spytała koguta.
Ten skupiony spoglądał
– Widzę, że zbliża się do nas wataha wilków. Na pewno i one słyszały już tę wspaniałą nowinę i przyszły się z nami wyściskać – odparł zadowolony.
Lisicy nie było trzeba tego dwa razy powtarzać – natychmiast zerwała się
– Dlaczego uciekasz? Przecież teraz wilki są naszymi przyjaciółmi, czyż nie? – krzyczał w jej kierunku kogut.
– Ale one mogły jeszcze tej nowiny nie słyszeć! – zawołała lisica i zniknęła w gęstym lesie.
Kogut, wciąż jeszcze siedząc na gałęzi, uśmiechnął się tylko.…