Lenka Kulichova
Reks i zaśnieżona droga do szkoły
Mały smok Reks nie ma ochoty rano wyjść do szkoły, wolałby poszaleć w zaspach śnieżnych. Ulice zasypała jednak taka ilość śniegu, że zwyczajna droga do szkoły zmienia się w prawdziwą przygodę.


Marysia wybiegła z domu w dżdżysty
– W tym roku śnieg wyjątkowo się nie spieszy, prawda? – powiedziała mamusia i objęła Marysię za ramiona.
Wtem usłyszały
– Dziewczyny drogie – dołączył do Marysi i mamy tata, który przyniósł córce kurtkę – nie wiecie, kto tu tak płacze? – Jemu również rozpaczliwy szloch nie dawał spać.
Choć rozglądali się na wszystkie strony, nigdzie nikogo
– To ja – odezwał się głosik tak cichy, że ledwo
Marysia z rodzicami zaczęła uważnie rozglądać się po dachach i kominach.
– Jeszcze wyżej – powiedział
– Ale wyżej jest już tylko niebo – zdziwiła się Marysia. Zaczęło jej to przypominać jakąś bajkę pełną czarów
– Gdziekolwiek się nie…