Hana Do
Życzenie na talerzu
Maciuś nie chce chodzić do przedszkola i najchętniej byłby już dorosły. Gdy jednak jego życzenie spełni się na jeden dzień, odkryje, że bycie dorosłym wcale nie jest takie proste, jak się wydaje…


Rodzina Ani wprowadziła się do miasta o nazwie Magiczna
Była zima i rankiem spadł świeży śnieg. A ponieważ Ania była sama i było jej smutno, ulepiła sobie przynajmniej wielkiego, cudownego
Lepienie bałwana zajęło jej całe popołudnie. Nie zauważyła nawet, jak zapadł zmrok i nastał czas, by wracać do domu
Przed snem mama przeczytała Ani bajkę o księżniczkach, zaśpiewała ulubioną piosenkę i życzyła jej dobrej nocy. Gdy dziewczynka w końcu usnęła, przyśnił jej się sen, jakiego nigdy wcześniej nie doświadczyła. Był to bardzo dziwny
Śniło jej się, że bałwan, którego tak pracowicie lepiła po południu, ożył. Chciał jeździć z nią na sankach, bić się na śnieżki i robić milion innych rzeczy. I tak jeździli na sankach, rzucali się śnieżkami, robili anioły na śniegu i inne śmieszne
Gdy Ania obudziła się rano, opowiedziała swój sen mamie. Ta roześmiała się, po czym z poważną miną dodała:
– To był bardzo piękny sen. A wiesz, że czasami sny naprawdę się spełniają?
Natychmiast po śniadaniu dziewczynka poszła obejrzeć swojego bałwana. Jak wielkie było jednak jej zdziwienie, gdy ten czekał na nią od razu pod
Ania stanęła początkowo jak wryta, później jednak ucieszyła się i pobiegła w stronę nowego kolegi. Mama spoglądała z niedowierzaniem przez okno – widziała, że bałwan córki ożył, a ona tańczy z nim właśnie zimowego