Trzy zepsute rowery

8
 min
5
+
4.81
 • 
133
 ocen
Gdy zepsute rowery lądują na wysypisku śmieci nie oznacza to dla nich końca, lecz – wprost przeciwnie – początek czegoś nowego. Nowo przybyły kolega pokazuje im bowiem, że zepsuty rower nie musi tylko smutnie leżeć obok śmieci, ale może jeszcze wiele dokonać i przeżyć!
Tę bajkę możesz pobrać za darmo w formacie PDF i wydrukować. W aplikacji Readmio masz taką możliwość dla każdej bajki.
Pobierać:
Trzy zepsute rowery
QR code
W celu otwarcia bajki w aplikacji zeskanuj kod QR
Mio’s tip
Po stuknięciu na 🔊 zaznaczone słowa odtworzysz dźwięki.

Na górze złomu, w samym rogu śmietniska leżały sobie dwa zakurzone rowery. Mokły na deszczu, rdzewiały i czekały, w sumie nie wiadomo na co. Bo przecież na śmietnisku nic ciekawego nie może już nikogo spotkać.

Pewnej nocy śmieciarka przywiozła kolejną górę śmieci… a z niej wypadł trzeci rower – całkiem pognieciony, ale nie był jeszcze zardzewiały.

Gdy zobaczył tamte dwa w rogu, natychmiast ruszył w ich kierunku. Gdy tylko drgnął, dały się słyszeć straszne dźwięki: koła skrzypiały, łańcuch terkotał, hamulec piszczał, a kierownica jęczała. Prawdziwa orkiestra! Tyle że taka, przy której trzeba z miejsca zatkać uszy.

Dwa zakurzone rowery zmarszczyły brwi. Żółty powiedział:

– Tylko tego było nam tu trzeba!

A biały dodał:

– Trzy popsute rowery… jeszcze większa katastrofa niż dwa!

Patrzyli tak na siebie, aż w końcu nowy przywitał się:

– Jak leci, szanowni koledzy?

– Rzeczywiście, szanowni – odparł z przekąsem biały rower.

– Jest cudownie, jak zawsze na wysypisku – dopowiedział sarkastycznie drugi.

Nowy rower rozejrzał się i powiedział z zachwytem:

– Tu jest o wiele lepiej niż w mojej starej piwnicy! Słońce, powietrze, przyjaciele, no po prostu fantastycznie.

Żółty i biały rower stuknęłyby się najchętniej w czoło, jednak żaden z nich czoła nie miał, wzruszyły więc tylko kierownicami i pozwoliły nieszczęśnikowi dalej zachwycać się wysypiskiem. Nowy rower był jednak wszystkiego ciekaw, więc od razu pytał dalej:

– Dlaczego właściwie jesteście na wysypisku?

Żółty rower zachmurzył się jeszcze bardziej:

– Jestem tu od urodzenia. Wyrzucili mnie prosto z fabryki, bo mam wadę produkcyjną. Jeżdżę tylko i wyłącznie do tyłu. Coś mi chyba źle zamontowali. Wylądowałem więc na śmietniku od nowości i jestem tu już od jakichś dwóch lat.

– To bardzo ciekawa historia, Żółtku. Mogę cię tak nazywać? Nie będzie ci to przeszkadzać?

Gdy tylko usłyszał to biały rower, wybałuszył oczy i…

Tę i inne bajki znajdziesz w Readmio

...całą bajkę znajdziesz w Readmio

Readmio to aplikacja pełna bajek dla dzieci, ożywianych dźwiękami, które reagują na Twój głos. Wiele bajek jest za darmo. Nowe dodajemy co tydzień.

Wypróbuj za darmo

Dostępne na iOS, Androida i Internet

Download from App StoreDownload from Google Play
RatingsRatingsRatingsRatingsRatings

4.8/5 · 52 000 ocen

Inne z kategorii Bajki o nauce

O skromności wielkiej jak stąd do Księżyca

O skromności wielkiej jak stąd do Księżyca

7
 min
5
+
4.82

Ta historia, napisana na podstawie prawdziwych zdarzeń, opowiada o wytrwałości i poświęceniu małego Neila, który fascynował się lataniem. Dzięki ciężkiej pracy i latom starań został pierwszym człowiekiem na Księżycu. Dziś może być inspiracją dla dzieci, pokazując im, jakie owoce mogą przynieść ich starania. Wykorzystane nagranie to oryginalny zapis dźwiękowy z misji NASA Apollo 11 z 21 lipca 1969 r. Zawiera autentyczny zapis słów astronauty Neila Armstronga, które wypowiedział w chwili, gdy ludzka stopa po raz pierwszy stanęła na powierzchni Księżyca. Nagranie pochodzi z archiwów NASA i jest publicznie dostępne.

Kronikarz i kowal

Kronikarz i kowal

8
 min
8
+
4.88

Mądry kronikarz trafia tym razem do kolejnej wioski, w której wieśniakowi złamało się koło. Kronikarz natychmiast spieszy na pomoc ze swoimi książkami na temat fizyki. Jednak to nie wystarczy, by naprawić koło. Odwiedza więc warsztat kowala, w którym uczy się, w jaki sposób znajomość praw fizyki może nam się przydać w codziennym życiu.

Klemens i myszoptak

Klemens i myszoptak

8
 min
5
+
4.82

Mały Klemens jest inny niż jego rówieśnicy, fascynują go bowiem ptaki, motyle i owady. Przede wszystkim jednak pragnie latać. W odróżnieniu od innych, którzy z czasem zapominają o swoich dziecięcych marzeniach, Klemens niestrudzenie pracuje nad realizacją swojego wielkiego marzenia i wymyśla niesłychaną w swoich czasach rzecz – pierwszą na świecie maszynę latającą.