Ezop
Zając i żółw
Często jest tak, że idąc powoli, zajdziesz dalej. Zając wciąż wyśmiewał się z żółwia i z tego, jaki jest powolny, aż pewnego dnia ten wyzwał go na pojedynek. Zając tarzał się ze śmiechu po ziemi. Jak skończył się ten wyścig?


Dawno, dawno temu w Meksyku żyła pewna czarna
Pewnego dnia puma, biegnąc przez step, zahaczyła łapą o dom małego konika polnego, który uległ natychmiastowemu
– Myślisz, że to, co zrobiłaś, było miłe? Wszyscy mamy już dość twojej arogancji i głupiego zachowania!
– Jak śmiesz tak do mnie
Konik polny nie zamierzał jednak ustąpić i swoim piskliwym głosem zaczął krzyczeć, ile sił w płucach:
– Zniszczyłaś cały mój dom! Ponieś więc za to odpowiedzialność.
Puma tylko
– Zejdź mi z drogi! Mam o wiele ważniejsze rzeczy do roboty niż dyskutowanie z tobą.
Konik polny nie miał zamiaru się poddać:
– Skoro jesteś taka odważna i silna, wyzywam cię na pojedynek. Jutro o tej porze spotkamy się tutaj. Zbiorę swoją armię, a ty zbierz swoją. Zobaczymy, kto
Puma się zgodziła. Nawet nie umiała sobie wyobrazić, w jaki sposób zwykły owad mógłby ją pokonać.
I tak oboje wyruszyli, aby zebrać swoje jednostki bojowe. Konik polny zawarł układ z przyjaciółkami osami, a pumie obiecały pomoc lisy. Następnego dnia obie armie stanęły naprzeciw siebie w uzgodnionym