Lenka Kulichova
Sowa, która podobno była głupia
Wydaje się, że sówka Anusia nie jest tak mądra jak inne sowy i bardzo ją to martwi. Na szczęście pani doktor Okularnica błyskawicznie rozwiązuje ten problem, a Anusia odkrywa, że wcale nie jest głupia.


To jajko na pewno nie znalazło się tu przypadkowo. Babcia Ida znalazła je pewnego popołudnia za płotem
– Chyba wypadło z jakiegoś ptasiego gniazda – pomyślała. Ale choć szukała i szukała, żadnego gniazda w okolicy nie znalazła. W końcu zadecydowała, że weźmie je do domu i zadba o nie sama. Włożyła je do pudełka, nakryła swetrem i poszła
Gdy się rano obudziła, jajko było pęknięte, a po pomieszczeniu biegało małe dziwne stworzenie przypominające
W pierwszej chwili Ida porządnie się go wystraszyła. Pomyślała sobie, że z jajka wykluł się potwór. Później zobaczyła jednak, jak bardzo to stworzenie jest przerażone. Biegało rozpaczliwie po pokoju i popiskiwało
– Cześć, dziwny ptaszku. Kim ty jesteś? Jesteś ptakiem czy czymś innym?
– Nie wiem – odparł
– Nie szkodzi. Będę mówić na ciebie Vincent, chcesz? – i tak oto
Kilka dni później Ida szła z Vincentem przez gospodarstwo i zapoznawała go ze wszystkim. Gdy w końcu przestał się bać, wypuściła go samego na podwórko. Nie miała jednak pojęcia, co w ten sposób wywoła.
Słoneczko świeciło, trawa pachniała, a Vincent czuł