Lenka Kulichova
Sowa, która podobno była głupia
Wydaje się, że sówka Anusia nie jest tak mądra jak inne sowy i bardzo ją to martwi. Na szczęście pani doktor Okularnica błyskawicznie rozwiązuje ten problem, a Anusia odkrywa, że wcale nie jest głupia.


Na pewnym podwórku mieszkało wiele zwierząt. Człowiek, do którego podwórko należało, wzorowo o nie dbał. Jego podopieczni zawsze mieli co jeść, a duże zadaszone stajnie dawały schronienie przed deszczem i wiatrem. Już z daleka słychać było radosne muczenie krów i rżenie
Jednak pełne pożywienia podwórko przyciągnęło i myszy. Zrobiły one sobie w jednej ze stajni gniazdo i zaczęły
To oczywiście nie spodobało się właścicielowi gospodarstwa. Chcąc pozbyć się myszy przyniósł pewnego dnia na podwórko dużego
Pewnego dnia myszy zwołały sejm, by wspólnie wymyślić, jak uratować się przed niebezpiecznym kotem. Długo dyskutowały, stukały laską
– Mam to! Już wiem, co uratuje nas przed
Pozostałe myszy spojrzały na nią i czekały co
– Pomyślcie w jaki sposób kot poluje na nas. Zawsze najpierw po cichu nas obserwuje. Często nie wiemy nawet, że tam jest. Później czai się, skacze i łapie jedną z nas. Musimy więc wymyślić coś takiego, żebyśmy słyszały kota. W ten sposób zawsze będziemy wiedzieć, że się zbliża, i zdążymy uciec.
Wybuchła radość i gromkie
– Już mam! Przywiążemy kotu do szyi
Pomysł natychmiast zdobył uznanie wszystkich myszy. Zaczęły piszczeć