Lenka Kulichova
Sowa, która podobno była głupia
Wydaje się, że sówka Anusia nie jest tak mądra jak inne sowy i bardzo ją to martwi. Na szczęście pani doktor Okularnica błyskawicznie rozwiązuje ten problem, a Anusia odkrywa, że wcale nie jest głupia.


Za siedmioma górami i za siedmioma lasami, była sobie mała myszka. Właściwie to dwie małe myszki. Na świecie jest ich oczywiście więcej, lecz pozostałe w tej historii nie występują.
Jedna z tych myszy od zawsze żyła na polu – można powiedzieć, że była myszą wiejską. Całymi dniami kopała
Polna myszka miała kuzynkę, która mieszkała w pobliskim
Polna myszka bardzo lubiła swoją kuzynkę z miasta, przygotowała więc dla niej najlepsze możliwe
Niebawem kuzynki witały się radośnie w ubogiej norce polnej myszki. Piszczały z radości jedna
– Chodź najpierw coś zjeść i odpocząć po długiej drodze, kuzynko kochana – powiedziała polna mysz i od razu zaprowadziła krewniaczkę do przygotowanego jedzenia, które z takim zapałem szykowała.
Ale miejska mysz zaczęła kręcić nosem na zwyczajne wiejskie jedzenie.
– Ach, kuzynko, kuzynko. Naprawdę nie potrafię zrozumieć, jak możesz kogokolwiek częstować takim niesmacznym i byle jakim jedzeniem. No ale w sumie to oczywiste, że w takiej dziurze nie można oczekiwać niczego lepszego – mówiła z pogardą wybredna miejska