Ada, królowa liczb

7
 min
5
+
4.83
 • 
63
 ocen
Każdy człowiek ma w sobie ukryty talent. Wystarczy go tylko odkryć.

Dla większości dzieci matematyka jest tym najmniej lubianym przedmiotem, jednak Ada wprost uwielbiała matematykę, logiczne myślenie i liczby. Dzięki swojej fascynacji liczbami i obliczeniami wymyślała niespotykane dotąd rzeczy i jako pierwsza udowodniła, że również maszyny potrafią myśleć…
Tę bajkę możesz pobrać za darmo w formacie PDF i wydrukować. W aplikacji Readmio masz taką możliwość dla każdej bajki.
Pobierać:
Ada, królowa liczb
QR code
W celu otwarcia bajki w aplikacji zeskanuj kod QR
Mio’s tip
Po stuknięciu na 🔊 zaznaczone słowa odtworzysz dźwięki.

Przed wieloma laty, w pewnym angielskim miasteczku żyła sobie pewna dziewczynka. Wszyscy nazywali ją Adą. Tak jak każde dziecko, również i ona bardzo lubiła się bawić. Ada jednak nie była taka sama jak jej rówieśnice. Nie miała w zwyczaju bawić się lalkami, nie bawiła ją też gra w berka z koleżankami.

Najbardziej lubiła włóczyć się po okolicy i zapamiętale przy tym liczyć – cokolwiek, co tylko przyszło jej do głowy. Raz, dwa, trzy, cztery, pięć… Ile jest liści na drzewie, liczbę kroków, którą zrobiła po drodze z domu do szkoły, albo ile dokładnie cukierków zmieści się w szklanym pojemniku u cioci Betty. Wszystko musiała mieć dokładnie policzone, a swoje obliczenia zapisywała dla pewności do dzienniczka. Krótko mówiąc, liczenie było tym, co sprawiało jej najwięcej przyjemności.

Niestety pewnego dnia Ada poważnie zaniemogła. Nie mogła chodzić, ponieważ ciężka choroba odebrała jej prawie wszystkie siły. Całymi dniami leżała w łóżku, patrząc bezradnie przez okno na stada wron, które radośnie krążyły po niebie.

– Ach, drogie wrony, jakie wy jesteście wolne, możecie sobie polecieć, dokąd tylko chcecie – westchnęła Ada. Nagle jednak wpadła na pomysł: „A gdybym ja też mogła latać? Teraz nogi nie poniosą mnie donikąd, ale gdybym miała skrzydła, mogłabym latać nad naszą ulicą. Poleciałabym też do szkoły albo do cioci Betty”.

Nie zastanawiała się nawet przez chwilę, wzięła swój zeszyt i od razu zaczęła obliczenia. Dzięki matematyce, którą naprawdę dobrze umiała, mogła bowiem łatwo obliczyć, jakich skrzydeł potrzebowałaby dla siebie i z jakiego materiału powinny one być wykonane. Papierowe, drewniane, a nawet druciane i pokryte pierzem.

– Jak wyglądałabym ze skrzydłami? Drewniane chyba do mnie nie pasują. Do tego są zbyt ciężkie. Ale te papierowe, te by mi się podobały. Byłabym jak koleżanki wrony, może nawet pasowałyby mi bardziej – zastanawiała się głośno,…

Tę i inne bajki znajdziesz w Readmio

...całą bajkę znajdziesz w Readmio

Readmio to aplikacja pełna bajek dla dzieci, ożywianych dźwiękami, które reagują na Twój głos. Wiele bajek jest za darmo. Nowe dodajemy co tydzień.

Wypróbuj za darmo

Dostępne na iOS, Androida i Internet

Download from App StoreDownload from Google Play
RatingsRatingsRatingsRatingsRatings

4.8/5 · 52 000 ocen

Inne z kategorii Bajki o nauce

Co kryje się za śliczną buzią

Co kryje się za śliczną buzią

8
 min
8
+
4.42

Hedy Lamarr była popularną w latach 30-tych i 40-tych ubiegłego wieku aktorką filmową, znaną głównie ze swojej urody. Była jednak nie tylko piękna. Była też zapaloną wynalazczynią! Z odkrycia, którego dokonała, by pomóc aliantom podczas drugiej wojny światowej, korzystamy wszyscy po dziś dzień!

Kronikarz i kowal

Kronikarz i kowal

8
 min
8
+
4.88

Mądry kronikarz trafia tym razem do kolejnej wioski, w której wieśniakowi złamało się koło. Kronikarz natychmiast spieszy na pomoc ze swoimi książkami na temat fizyki. Jednak to nie wystarczy, by naprawić koło. Odwiedza więc warsztat kowala, w którym uczy się, w jaki sposób znajomość praw fizyki może nam się przydać w codziennym życiu.

Alex i okropna pleśń

Alex i okropna pleśń

7
 min
5
+
4.83

W główce Alexa zawsze kłębiło się tyle pomysłów, że zapominał o wszystkim innym – o zrobieniu porządku czy wypełnianiu swoich obowiązków. Ponieważ wciąż ciekło mu z nosa, postanowił zostać lekarzem. Chciał wynaleźć lekarstwo na bakterie, które zagrażały ludzkiemu życiu. Dzięki nie jednemu, lecz od razu dwóm przypadkom udało mu się w końcu odkryć coś specjalnego. Przeczytajmy zatem, co to takiego było!