Na pewno lubicie bajki. Być może najchętniej słuchacie o książętach, księżniczkach lub krasnoludkach. Wiecie jednak, co dzieje się w krainie baśni, gdy nadchodzi wieczór?
Nawet gdy w świecie ludzi na zewnątrz jest już ciemno, tam wciąż świeci się światło naszej lampki nocnej. Jej światło jest dla mieszkańców krainy baśni, znanych nam ze stron książek, tym samym, czym dla ludzi słoneczko. A gdy nasza lampka gaśnie, krainę baśni spowija blask księżyca. Dla nas to czas, by położyć się do łóżeczka. A dla mieszkańców krainy baśni? Zobaczmy, co będą robić.
Dwoje królewskich dzieci, książę i księżniczka, jak zwykle po południu wybrało się w podróż po krainie baśni. Wyruszyli w odwiedziny do swojej koleżanki czarodziejki. Bardzo ją lubili i zawsze świetnie bawili się w jej towarzystwie. Teraz też puszczała wokół nich bańki mydlane.
– Proszę, jeszcze jakieś czary – błagał mały książę. Czarodziejka zastanowiła się chwilę, po czym zdecydowała, że zmieni stół w wielki piernik. Gdy jednak szukała w księdze odpowiedniego zaklęcia, za oknami nastał zmrok. Miejsce zmęczonego słoneczka zajął księżyc.
– Musimy już wracać do zamku, mama i tata na nas czekają – powiedziała zawiedzionym głosem księżniczka.
– Ale mi nie chce się jeszcze spać – westchnął jej młodszy braciszek.
– Bez obaw, zaraz znajdzie się odpowiednie zaklęcie – powiedziała pogodnie czarodziejka. – Zaparzyłam herbatę z melisy. To najwspanialszy eliksir na sen, zobaczycie – zaproponowała.
Dzieci wypiły oboje po kubku herbaty i rzeczywiście od razu poczuły się nieco bardziej senne. Czegoś jednak wciąż brakowało.
– Dobranoc, czarodziejko – pożegnały się, pomachały do koleżanki i wsiadły do karocy, która czekała na nie przed domkiem. Powoli ruszyły leśną dróżką przez krainę baśni.
Karoca delikatnie się trzęsła i przyjemnie trzeszczała. Po chwili wyjechała z lasu na łąkę. W świetle księżyca rusałki tańczyły tam właśnie swój wieczorny taniec…