Szaroświat, część 2: Wściekła księga

13
 min
8
+
4.83
 • 
12
 ocen
Maciek znalazł się nagle w Szaroświecie. Jak się teraz stamtąd wydostać? Wraz z alchemikiem Somniusem i dziwnym stworzeniem o imieniu Lili wyruszają do laboratorium, by znaleźć sposób, jak pomóc chłopcu. Tyle że zawierająca instrukcje księga odmawia współpracy…
Tę bajkę możesz pobrać za darmo w formacie PDF i wydrukować. W aplikacji Readmio masz taką możliwość dla każdej bajki.
Pobierać:
Szaroświat, część 2: Wściekła księga
QR code
W celu otwarcia bajki w aplikacji zeskanuj kod QR
Mio’s tip
Po stuknięciu na 🔊 zaznaczone słowa odtworzysz dźwięki.

Szli prawie niewidzialną ścieżką pomiędzy wirującą mgłą, z której tylko czasami wystawały dziwne kolorowe kształty. Maciek był zwyczajnym chłopcem, który nagle, jak gdyby nigdy nic, znalazł się w Szaroświecie – świecie pomiędzy jawą a snem. Przed nim dostojnym krokiem szedł alchemik Somnius.

Maciek trzymał się blisko niego i bardzo uważał, by nie stracić płaszcza alchemika z zasięgu wzroku. Kilka metrów za nim podskakiwała Lili, która swoją znikającą ręką co chwilę odgarniała kłąb mgły i rzucała nim w pozostałych. Gdy jednak pierwsza mglista kula doleciała do pleców Maćka, od razu rozpłynęła się w nicość, wydając stłumione plop!

Somnius był w gorszej sytuacji. Jego nie chroniło żadne podobne zaklęcie, podskakiwał więc za każdym razem, gdy Lili trafiła go w kark. Udawał jednak, że nic się nie dzieje. Szedł raźnym krokiem przed siebie, coś tam mamrotał pod wąsem, a brzeg jego płaszcza delikatnie iskrzył się przy każdym kontakcie z wirującą mgłą. Do Maćka docierały tylko fragmenty wypowiadanych przez niego słów:

–…to będzie boleć… te jej zęby… ech, brutalna siła… chyba zły pomysł

Chłopiec niewiele z tego rozumiał i wolał raczej niczego się nie domyślać. I tak miał dość własnych zmartwień. Na jego plecach uwiesił się bowiem Cień, który na próżno starał się pozostać niezauważony. Zawsze, gdy Maciek obejrzał się w jego stronę, udawał, że go tam nie ma, i to w tak naiwny i głupi sposób, że chłopiec nawet by się roześmiał – gdyby sytuacja nie była taka beznadziejna.

Droga zajęła nie więcej niż kilka minut i niebawem kolorowa mgła rozstąpiła się na chwilę, po czym przed naszą grupką pojawiły się drewniane drzwi. Osadzone były w futrynie, jak to zwykle bywa, tyle tylko że ściany wokół niej się ruszały. Somnius wygrzebał z kieszeni ogromny pęk kluczy i zaczął szukać tego właściwego.

Maciek na zmianę przecierał oczy i…

Tę i inne bajki znajdziesz w Readmio

...całą bajkę znajdziesz w Readmio

Readmio to aplikacja pełna bajek dla dzieci, ożywianych dźwiękami, które reagują na Twój głos. Wiele bajek jest za darmo. Nowe dodajemy co tydzień.

Wypróbuj za darmo

Dostępne na iOS, Androida i Internet

Download from App StoreDownload from Google Play
RatingsRatingsRatingsRatingsRatings

4.8/5 · 10 000 ocen