Legenda chilijska
O tym, skąd wziął się ogień
Ta historia, oparta na południowoamerykańskiej legendzie, opisuje, jak wyglądało życie ludzi w czasach, gdy nie znali ognia, i jak w końcu przez przypadek udało im się go odkryć.


Liście już dawno opadły
Był już grudzień i rano las pokrył się szronem, jednak śnieg nie zdążył się jeszcze pojawić. Miś przewracał się z boku na bok. Zamknął oczy, potem liczył owieczki. Policzył ich chyba z tysiąc, ale nic nie
– Nie umiem spać bez porządnej pierzyny – zamamrotał ze smutkiem. Dziwicie się, jakiej to pierzyny mogą używać niedźwiedzie? Ze śniegu
Wyglądał na zewnątrz, niuchał, ale w powietrzu nie wyczuwał nawet śladu opadów
Miś nie rozróżniał wprawdzie stron świata, jednak szczęśliwie poszedł na
Była właśnie noc i na niektórych płotach wisiały białe pierzyny. Pewnie po to, by porządnie wywietrzyły się na mrozie. Pierzyny pełne były mięciutkiego pierza. Miś obwąchał jedną z nich z niedowierzaniem, aż wyfrunęło z niej kilka piórek. Miś
Szedł więc dalej, przeszedł przez cały las, kilka łąk, wciąż jednak nie chciało mu się spać. Na…