Marudozaur

11
 min
5
+
4.89
 • 
62
 ocen
Wojtuś jest dziś wyjątkowo nieznośny, marudny i nic mu nie pasuje. Zaczyna się jednak dziać coś dziwnego. Jego marudzenie stopniowo zmienia go z chłopca w marudozaura! Z tej bajki dowiecie się, w jaki sposób Wojtuś nauczył się stopniowo radzić sobie z gorszym samopoczuciem i we wszystkim dostrzegać piękno.
Tę bajkę możesz pobrać za darmo w formacie PDF i wydrukować. W aplikacji Readmio masz taką możliwość dla każdej bajki.
Pobierać:
Marudozaur
QR code
W celu otwarcia bajki w aplikacji zeskanuj kod QR
Mio’s tip
Po stuknięciu na 🔊 zaznaczone słowa odtworzysz dźwięki.

Była siódma rano, a Wojtuś marudził.

Wojtuś marudził każdego ranka, zwłaszcza gdy trzeba było wstać do szkoły. Dziś był jednak jeszcze bardziej marudny niż zwykle. Jego mały braciszek całą noc chrapał, a on nie mógł przez to spać.

– Nie cierpię porannego wstawania! – narzekał Wojtuś.

Nagle z jego głową zaczęło dziać się coś dziwnego. Natychmiast wyskoczył z łóżka i pobiegł w stronę lustra. Spomiędzy włosów wystawały dwa małe wybrzuszenia, coś jakby wypustki. Ani trochę nie poprawiło to chłopcu nastroju.

Nie zdążył się jednak nad tym głębiej zastanowić, ponieważ mama zawołała z kuchni:

– Wojtusiu, znowu się spóźnisz!

– Nie cierpię szkoły! I nie cierpię porannego wstawania i nie cierpię brata – mamrotał chłopiec, wlokąc się schodami na dół.

Gdy mama go zobaczyła, wstrzymała oddech:

– Wojtusiu, co ci się stało w głowę? Przecież… ty masz rogi!

Wojtuś dotknął włosów i rzeczywiście – małe wybrzuszenia zdążyły w międzyczasie urosnąć. Teraz z jego głowy sterczała para krótkich, spiczastych rogów.

– Musimy jechać do lekarza – krzyknęła zmartwiona mama, porwała syna za rękę i pociągnęła prosto do garażu. – Wsiadaj!

– Ale mnie w aucie robi się niedobrze – zaprotestował Wojtuś.

– Rzeczywiście jesteś jakiś zielony na twarzy – zauważyła mama. – Właściwie to nie. Ty dosłownie jesteś cały zielony!

I miała rację. Wojtuś zzieleniał od stóp do głów.

– No nic, lekarz będzie wiedział, co z tym zrobić. Jedziemy! – zakomenderowała z troską w głosie.

Wojtuś zrzędził przez całą drogę do lekarza, nie przestał nawet wtedy, gdy tam dotarli. W poczekalni było mu za gorąco, czekanie było zbyt długie, czasopisma zbyt nudne. A jego skóra robiła się coraz bardziej zielona.

Gdy w końcu przyszła kolej na nich, lekarz zmierzył chłopcu temperaturę, wsłuchał się w bicie jego serca, obejrzał język i na różne sposoby opukał.

Tę i inne bajki znajdziesz w Readmio

...całą bajkę znajdziesz w Readmio

Readmio to aplikacja pełna bajek dla dzieci, ożywianych dźwiękami, które reagują na Twój głos. Wiele bajek jest za darmo. Nowe dodajemy co tydzień.

Wypróbuj za darmo

Dostępne na iOS, Androida i Internet

Download from App StoreDownload from Google Play
RatingsRatingsRatingsRatingsRatings

4.8/5 · 10 000 ocen