Ezop
Zając i żółw
Często jest tak, że idąc powoli, zajdziesz dalej. Zając wciąż wyśmiewał się z żółwia i z tego, jaki jest powolny, aż pewnego dnia ten wyzwał go na pojedynek. Zając tarzał się ze śmiechu po ziemi. Jak skończył się ten wyścig?


Kiedy pewnemu królowi imperium Inków urodziła się córka, był
Księżniczka Uru miała jednak zupełnie inne wyobrażenia i zainteresowania. W ogóle nie obchodziło jej, czego się od niej oczekuje. Nie chciała się uczyć, brakowało jej manier i traktowała wszystkich z góry. Jej główny nauczyciel również nie potrafił sobie
W końcu nadszedł dzień, w którym ojciec księżniczki, król całego
Nie minął nawet miesiąc, a panowanie zaczęło się królowej Uru przykrzyć.
– Nie interesuje mnie rządzenie imperium! Chcę po prostu dobrze się bawić na przeróżnych uroczystościach, dużo podróżować, zawsze być pięknie ubraną i cieszyć się dobrym jedzeniem. Niech ktoś inny zajmie się resztą – powiedziała pewnego poranka swoim doradcom
– Najmiłościwsza królowo, niestety, to niemożliwe. Ludzie potrzebują jaśniepani. Muszą widzieć w waszej mości wzór odpowiedzialnego i sprawiedliwego monarchy – próbowali ją przekonać doradcy.
Słowa te jednak jeszcze bardziej rozgniewały królową Uru. Nagle wyciągnęła długi bat i mocno zamachnęła się nim
– Wszyscy natychmiast na kolana! – krzyknęła gniewnym głosem.
Doradcy doskonale wiedzieli, że czeka ich bolesna chłosta – jako kara za to, że ośmielili się doradzić samej królowej, aby rządziła odpowiedzialnie. Żaden z nich nie miał jednak odwagi zlekceważyć jej
Uru już miała się ponownie…