Hana Do
Jabłecznik
Tomuś jest smutny po tym, co stało się w przedszkolu – dzieci śmiały się z jego wyglądu. W trakcie pieczenia jabłecznika mamusia przekazuje mu jednak ważną życiową lekcję. Jaką? O tym przeczytacie w tej krótkiej bajce.


Na trzecim piętrze mieszka dziwny
Pod jego drzwiami natychmiast zbiegli
– Coś się stało, że wszyscy się tu zeszliście? Zapomniałem o czymś?
– Co się tutaj dzieje?! – irytował się wiecznie niezadowolony pan
– …nie zapomniał – podpowiedziała dozorcy mama.
– Właśnie. Tak, zapomniał pan! Zapomniał pan, że w tym bloku zabronione jest robienie jakichkolwiek czarów-marów – wściekał się dozorca, aż wyszła mu na czole niebieska żyłka.
To wtedy pomyślałem, że sąsiad z trzeciego piętra na pewno musi być
Mama wyjaśniła mi jednak:
– Pan sąsiad jest wynalazcą.
Wynalazcą? Pani nauczycielka wspominała już kiedyś to słowo. To było wtedy, gdy kolega z klasy, Jaś, próbował zrobić na lekcji plastyki pędzel
– Nie śmiejcie się, dzieci. Kto wie, co kiedyś uda mu się wynaleźć.
– Ale przecież z nici nie da się zrobić pędzla! – krzyknął ktoś ze śmiechem.
– Ludzie wiele razy już myśleli, że coś jest niemożliwe – powiedziała pani nauczycielka. – A potem wystarczyło, że przyszedł ktoś, kto nie wiedział, że się nie da. W ten sposób powstało wiele wynalazków, które zadziwiły cały