Tereza Sebesta
Baba Jaga z blokowiska
Andrzejek całe dnie spędza zakopany w książkach o straszydłach, teraz zaś wciągnęła go historia Baby Jagi. Czytając, nie zauważa nawet, że jedna taka Baba Jaga mieszka w tym samym bloku, co on…


Była wprawdzie środa, ale budzik w ogóle nie miał zamiaru
Jednakże nawet pomimo wczesnej godziny, jedna para oczu już od dawna z ciekawością rozglądała
Ciekawska para oczu należała do ogromnej pani dinozaur o imieniu Meg. W dziecięcym pokoju było jej trochę ciasno, ale chciała być przy Tinie i Alexie, gdy się obudzą. Meg próbowała
– Meg, jesteś tu? – odezwał się nagle Alex. Gdy dinozaurzyca parsknęła na pozdrowienie, radośnie wyskoczył z łóżka i mocno
– Dziś idzie z nami też tatuś, prawda? – odezwała się z drugiego łóżka Tina.
Dzieci niewiarygodny świat dinozaurów zdążyły póki co pokazać mamie, która zaczęła już o nim nawet pisać książkę. Pozostało zatem wtajemniczyć jeszcze tatę. Rodzeństwo było ciekawe, czy tata też zobaczy Meg. Bo przecież nie wszyscy ludzie potrafili to zrobić. Tylko ci, którzy wierzyli, że coś takiego jak spotkanie z prawdziwymi dinozaurami jest w ogóle
– Mamo, tato, chodźcie – poganiali rodziców.
– Zaczynamy znowu na placu zabaw? – upewniła się mama.
– Naprawdę na placu zabaw? Nie mówiliście, że będziemy robić coś