Monika Cavojova
Rozbiegane myśli
Bajka ta, opowiadająca o rozbieganych i niemogących się uspokoić przed snem myślach, świetnie sprawdzi się jako dobranocka. Pokazuje bowiem dziecku, jak wieczorem wygląda i działa jego umysł.


– Mamusiu, ktoś dzwoni! – krzyknęła
– Tak, tak – odpowiedziała mama, odkładając warzechę, którą mieszała właśnie zupę – idę
Julka zamoczyła pędzel w farbce. Malowała w skupieniu, wysuwając czubek języka i marszcząc brwi. Gdy była już zadowolona z obrazka, wychyliła głowę i zauważyła, że mama jest z powrotem.
– Kto to
– Zgadnij – powiedziała z uśmiechem mama, podnosząc kobiałkę pełną owoców i warzyw – właśnie dotarła nasza świeża porcja witamin!
Z radości i ciekawości Julce zaświeciły się oczy. Zerwała się z krzesełka i pognała
Dziewczynka chwyciła jedną stronę kobiałki i pomogła ją przenieść
Julka wzięła z ciekawością w rękę duże fioletowe
– To nie jest gruszka, Julciu, to bakłażan. Czasami nazywa się go też oberżyną – poprawiła ją mama.
– On ma coś wspólnego
– Absolutnie nie – zaśmiała się mama. – To określenie trafiło do nas z języka perskiego przez język francuski. A jaką nazwę wymyślimy dla niego my?
– Bakłażan Baltazar! – zaproponowała dziewczynka. – Opowiesz mi o nim jakąś
Mama się zamyśliła. Następnie zaczęła opowiadać: – Był sobie pewien bakłażan